Trochę za stara by biec Przez życia płotki i kląć Za młodsze wiekiem choć te Ością mi w gardle są Ością mi w gardle są
Alkohol dawał mi chęć Współżycia z tobą co noc Dziś już na trzeźwo nic nie jest łatwe Ciężko jest unieść los Zdusić sumienia głos
Zlepione rzęsy łzami Ocieram resztką twych słów Choć mówisz tak czuję chłód Miało być pewnie inaczej Miałam być rajem dla twych ust A popatrz jak tonę znów
Brak pokory gubi mnie! Brak pokory gubi mnie! Brak pokory gubi mnie! Brak pokory gubi mnie
Potrafię wypić za trzech Za trzech od razu się wziąć I co gdy każdy mój dzień Kończę osamotniona wciąż Z poczuciem winy wciąż Z poczuciem winy wciąż
Brak pokory gubi mnie! Brak pokory gubi mnie! Brak pokory gubi mnie! Brak pokory gubi mnie To brak pokory
Zlepione rzęsy łzami Ocieram resztką twych słów Choć mówisz tak czuję chłód Miało być pewnie inaczej Miałam być rajem dla twych ust A popatrz jak tonę znów
Brak pokory gubi mnie! Brak pokory gubi mnie! Brak pokory gubi mnie! Brak pokory gubi mnie To brak pokory