Powiem Ci na czym się kon-cen-truje
Składam rymy i kon-cer-tuje
Zazwyczaj cały dzień jest ostra jazda
Bo rapowa branża jest jak każda
Zmienny sinus, raz plus, raz minus
Raz przód, raz tył, raz luz, raz przymus
Chciałbym choć na kolka minut zrobić off
Zrobić skok, chyba muszę zaraz zrobić to
Gdy życie kręci się w kółko jak winyl
Ja wybieram ofertę last minute
I opuszczam bloki, opuszczam kraj
Aniele już mam więc nie musze haj! Haj!
Mam tą naj naj, ten słodki kajdan
I to jest dla mnie frajda
Ja i moja ferajna pod palma
I niech nie szukają nas bo nie znajdą!
Ta noc jest naszą nocą, bo pod palmą!
Ta noc jest naszą nocą, bo pod palma!
To nie czas by stąpać po ziemi twardo!
Ta noc jest naszą nocą bo pod palmą!
Nie wszystko można kupić, bo nie wszystko ma cenę
Ale ja chcę ten hotel z basenem
Chcę kupić coś ładnego swojej pannie
I bawić się do 3 w nocy, co najmniej
Właśnie teraz, właśnie taras
Hałas, Tabb znowu komuś nalał
Polej jeszcze trochę, okej!
To nasz ulubiony Johny Walker
W głowę walnął, ktoś coś palnął
Pardon, jest parno, pod palmą
Ja i moja panna i z tuzin
Moich ludzi, dla wszystkich all inclusive
Ta noc jest naszą nocą, bo pod palmą!
Ta noc jest naszą nocą, bo pod palma!
To nie czas by stąpać po ziemi twardo!
Ta noc jest naszą nocą bo pod palmą!
Pod palmą, krzycz na całe gardło
Pod palmą, możesz leżeć albo
Tańczyć, albo robić co zechcesz
To nasz czas, bierz z niego co najlepsze
Bierz bo nareszcie masz wolne
A logo liniowca jest paszportem
Zapraszam na okręt, statek wolny
I nie wchodzi w grę spadek formy
Sztorm mamy dziś tylko w głowie
Na resztę jestem odporny, bowiem
Ta noc jest nocą bezkarną
Warto wpaść na imprezę pod palmą